Wróć na stronę główną

Polityka Prywatności

Czyli jak dbamy o Twoje dane, żeby nie było cyrku.

Słuchaj, nikt nie czyta polityki prywatności, ale skoro tu jesteś, to znaczy, że albo Ci się nudzi, albo naprawdę pilnujesz swoich spraw. Szanujemy to. Oto konkretne info o tym, co się dzieje z Twoimi danymi na wrednykubek.pl.

1. Kto tu rządzi? (Informacje ogólne)

Administratorem Twoich danych osobowych jest: Milena Bujniak, prowadząca działalność pod firmą Wredny Kubek — Milena Bujniak, Świdnik 25, 58-410 Marciszów, NIP: 6141615267.

Jeśli masz sprawę, pisz na nasz oficjalny adres: czegoznowu@wrednykubek.pl.

Twoje dane zbieramy tylko wtedy, gdy nam je dobrowolnie podasz. Wykorzystujemy je do:

  • Realizacji Twojego zamówienia (wysyłka kubka).
  • Obsługi płatności.
  • Wysyłania Ci newslettera (tylko z konkretami, zero spamu o niczym).
  • Obsługi Twoich komentarzy i opinii.

2. Komu przekazujemy dane? (Bo sami kubków nie nosimy)

Żeby Twój kubek dojechał, a kasa się zgadzała, współpracujemy z zaufanymi partnerami:

  • Hosting: Vercel.com (tam mieszka nasza strona).
  • Dostawa: InPost Sp. z o.o. (oni wsadzają paczkę do Paczkomatu).
  • Płatności: Stripe (Stripe Payments Europe, Ltd.) oraz Przelewy24 (PayPro S.A.) – to im przekazujesz dane karty lub BLIKa, żeby bezpiecznie zapłacić.

3. Twoje hasło jest bezpieczniejsze niż Ty w poniedziałek rano

Stosujemy certyfikat SSL, co oznacza, że Twoje dane są szyfrowane, zanim w ogóle opuszczą Twój komputer. Hasła przechowujemy w formie „hashowanej" – nawet my nie wiemy, jakie masz hasło. To współczesny standard, więc śpij spokojnie.

4. Twoje prawa (Masz głos!)

Nie jesteśmy dyktaturą. W każdej chwili masz prawo do: wglądu w swoje dane, ich sprostowania, ograniczenia przetwarzania, przeniesienia oraz całkowitego usunięcia (zapomnimy o Tobie szybciej niż o postanowieniach noworocznych). Masz też prawo złożyć skargę do Prezesa UODO (ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa), ale mamy nadzieję, że dogadamy się przy kawie.

5. Ciasteczka (Cookies) – Te, których nie zjesz

Nasz serwis używa ciasteczek, żeby strona działała szybko i żebyś nie musiał wpisywać wszystkiego od nowa. Twoje ciasteczka mogą też podglądać nasi kumple z Google czy Meta/Facebooka (żebyśmy wiedzieli, jakie wredne kubki pokazać Ci w reklamach). Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki, ale wtedy strona może działać… no, tak sobie.

Jesteś ciekaw pełnej, mniej humorystycznej wersji? Kliknij poniżej i przygotuj kawę — będzie trochę czytania.